Felieton

Widzowie kochają zakończenia

Widzowie kochają zakończenia

czwartek, 29 października 2009 08:51 | Patryk Szczerba źródło: AKPA


Ostatnio zakończyły się kolejne seriale "Teraz albo nigdy" i "Niania". Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie jeden fakt. Końcówki miały piorunującą widownię w porównaniu do poprzednich odcinków. Czy wniosły coś ożywczego?

W Polsce najchętniej są oglądane te seriale, które nie kończą się nigdy. Jak spojrzymy na wyniki oglądalności i sprawdzimy to, co jest na topie, okaże się, że to widzowie kierują scenarzystami, a nie odwrotnie. To od ich kaprysów zależy kiedy dana seria przestanie egzystować na telewizyjnym ekranie. I tak to się ciągnie. Bez realnego kierunku, w którym podąża produkcja, z rwanymi wątkami, a przede wszystkim bez perspektywy zakończenia.

Tymczasem okazuje się, że choć wydaje się inaczej oglądający chcą klamry i czekają na zakończenia jak na Święta po jesiennej depresji. Ostatni odcinek "Teraz albo nigdy" zanotował najlepszy wynik w historii. Równie dobrze poradziła sobie z konkurentami na końcu "Niania". A wydawało się, że to serial z gatunku tych nie do skończenia.

Część widzów pewnie nie śledziła losów serialowych bohaterów do końca, zerkając co tydzień na ekran telewizora, ale końcówka była zapewne obserwowana z wypiekami na twarzy. A ta niestety, jak zwykle dała satysfakcję tym, którzy lubią ckliwe zakończenia ze ślubem lub powiciem dziecka na koniec. Ostatnio moda na bliźniaki, więc i Frania nie mogła być gorsza.

1 2 z 2
 
 

Opinie: 0 beta

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza! Dodaj opinię!

Masz swoje zdanie? Przedstaw je! Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.
Więcej różnych opinii i komentarzy znajdziesz na forum.wp.pl.

Zobacz w innych serwisach

Zobacz więcej w serwisach WP

Media

Sport

Studio

Muzyka