Dlaczego ja?
Złotopolscy
U Pana Boga w ogródku (serial)
Iluminacja

Julia Pietrucha swoją karierę zaczynała jako modelka. Szybko odkryto jej talent aktorski. Grała w serialach „Na wspólnej”, „Pensjonat pod Różą” czy „39 i pół”.
W najnowszej produkcji „Blondynka”, aktorka wcieli się w główną rolę pięknej, inteligentnej, pani weterynarz. Blondynka z Warszawy ucieknie na wieś Majaki, by tam rozpocząć nowe życie dalekie od wielkomiejskich trosk, ale pełne wiejskich problemów.
- Dlaczego Twoja bohaterka Sylwia, z serialu „Blondynka” postanawia uciec z metropolii na wieś?
Świat w Warszawie wali jej się na głowę. Traci ukochaną babcię, pracę i ma długi mieszkaniowe, a mężczyzna, który ją zafascynował okazuje się być zwykłym lowelasem. Wszystkie nieszczęścia zbiegają się w czasie, więc jedynym rozwiązaniem okazuje się ucieczka na wieś.
- Sylwia szuka na wsi świata lżejszego psychicznie, emocjonalnie?
Myślę, że tak. Przy takim bagażu emocjonalnego deszczu, który spłukał z niej wszystkie pozytywne emocje podejmuje decyzję o zmianie otoczenia. Jest w niej naiwność i słabość, która każe jej uciekać od problemów. Zostawiając wszystko za sobą, chciałaby wkroczyć w zupełnie nową rzeczywistość.
- A wydawałoby się, że kobietom o blond włosach łatwiej jest w życiu?
Nie sądzę. Raczej jest odwrotnie. Przykładem jest właśnie Sylwia, która w momencie konfrontacji z wsią Majaki udowadnia, że cechy „kobiety blondynki” mogą być utrudniającymi życie. Sylwia przejmuje obowiązki po doktorze Fusie. To poważna rola lekarza weterynarii. Gdy na miejsce doświadczonego lekarza, przyjeżdża kobieta z Warszawy i jeszcze blondynka, to nic nie wskazuje na to, że będzie jej łatwiej.
- Czy przypadkiem spraw urzędowych nie jest łatwiej załatwić kobiecie?
Na pewno nie Sylwii. Sprawy, które stara się załatwić w dużej mierze sprawiają jej problemy. Irytuje się, bo każdy napotkany facet zaczyna smalić do niej cholewki. Przykładem jest przebiegły prokurator, który wcale jej nie pomaga, a najchętniej chciałby ją wykorzystać... Z mężczyzn we wsi tylko Manej, miejscowy biznesmen, potrafi docenić jej silny charakter. Sylwia ma jednak świadomość, że na respekt i uznanie musi sobie we wsi zapracować.
- Nowa rzeczywistość sprawi jej problemy?
Na pewno znajdzie wielu sprzymierzeńców, ale i nastręczy kilku wrogów. Sylwia ma cechy, które są bardzo dla niej charakterystyczne. Najważniejszą z nich jest wiara w ludzi. Ona wierzy, że jest w nich więcej dobra, niż zła. Ta cecha okaże się spajać ją z wiejskim otoczeniem.
Zobacz także:
CICHOPEK ZATRUDNIŁA SOBOWTÓRA?!
GRZECZNE DZIEWCZYNKI NA "NAGICH" OKŁADKACH
JAK ZMIENIALI SIĘ BOHATEROWIE „KLANU”?
DZIENNIKARKA UBLIŻYŁA NIEPEŁNOSPRAWNEJ
Obyczajowy bliska mi osoba
o naszym związku napisano nawet u Długosza, skąd pochodzi słynne staropolskie: "Ni z Gruchy, ni z Pietruchy".
Julia Pietrucha to sympatyczna dziewczyna, na pewno poradzi sobie z nową rolą


