Dr House
Bez skazy
Damages: Układy
1300 gramów

Seriale, seriale - dla jednych obowiązkowe pozycje programowe, dla innych mordercy wolnego czasu. Bez względu na nasz stosunek do nich, musimy jednak przyznać, że telewizja bez seriali (i Monty Pythona) byłaby nudna. Niestety polskie, dobre produkcje skończyły się wraz z nastaniem lat dziewięćdziesiątych, dlatego od prawie dwóch dekad przedstawiane nam są serie zagraniczne, które pokochały miliony na całym świecie. Nie jest nam jednak dane przyzwyczaić się do tych produkcji, bowiem znikają one z telewizora w zawrotnym tempie.
W minionym tygodniu przedstawiliśmy schemat zakupu i emisji serialowych hitów, zwróciliśmy uwagę jakie seriale zabiła Telewizja Publiczna oraz zdradziliśmy kilka informacji dotyczących przyszłości wymienionych produkcji. Dziś czas na TVN.
Kiedy 3 października 1997 roku uruchomiono kanał nazywany "telewizją na okrągło" uwierzyłem, że można stworzyć telewizję z myślą o widzu. Ramówka TVNu wyglądała imponująco: było w niej miejsce na filmowe hity, zagraniczne seriale emitowane o przyzwoitych porach (20:00, 21:00) oraz - musze napisać, przepraszam - "Pogodową ruletkę" (ciekawe czy ktoś pamięta tę zabawę w przepowiadanie pogody. "pogodowa ruletka to nie sen - pogodowa ruletka tylko w TVN). Jednak szybko nowa telewizja zaczęła powtarzać błędy poprzedników. Dziś TVN to stacja, która przy zakupie serialu nie zważa na tytuł, ważne tylko by gdzieś go „wrzucić” – tak przynajmniej można wywnioskować z ramówki kanału.
TVN w pierwszym roku istnienia wyemitował nowe odcinki BH90210, sprowadził do Polski Buffy, Merlose Place, serial Modelki z przyszłą Matrixową Trinity, oraz gargantuicznie popularny w USA serial - wizytówkę kanału NBC "Profiler: Portret zabójcy".
"Profiler" opowiadał losy psycholog Samanthy Waters (znakomita Ally Walker), która budowała portrety psychologiczne morderców na podstawie oględzin miejsc zbrodni. Podczas ścigania przestępców, Sam musiała jednocześnie uciekać przed obsesyjnie zakochanym w niej seryjnym zabójcą "Jackiem złotą rączką", który zabrał jej męża. Kiedy obecnie mówi się o "Dexterze", w latach 1996-1999 "cały świat" rozmawiał na temat Jacka złotej rączki. Niewątpliwie sympatyczny morderca? Niemożliwe? A jednak! Postać Jacka fascynowała widownię. Pokazując jego kryjówkę nigdy nie ukazano twarzy mężczyzny, co potęgowało zainteresowanie. W pewnym momencie odkryto, że stron internetowych o Jacku jest dwa razy więcej, niż witryn traktujących o samym serialu.
Od premiery w 1996 roku serię Profiler: Portret zabójcy okrzyknięto fenomenem! Mroczne zdjęcia, zawiłe postaci i intrygujące, często zaskakujące scenariusze przyciągały przed telewizory miliony. Akademia przyznająca nagrody EMMY, zachwycona fascynującym intrem (czołówką) serialu uwzględniła ją w swoich prestiżowych wyróżnieniach. TVN pokazał dwie serie (44 odcinki) "Portretu zabójcy", po czym słuch o Profilerze zaginął. Rok później był on emitowany w sobotnią noc - godzina 23:45, jednak nie były to nowe odcinki, a powtórki pierwszych dwóch sezonów. Dziś, siedem lat po ostatnim klapsie na planie serialu polscy widzowie stracili już wszelkie nadzieje na kontynuację wciągających losów Sam i Jacka. [Wszystkie cztery serie Profilera zostały już dawno wydane na DVD we wszystkich regionach świata, poza Polską oczywiście]...
Psychologiczny Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza! Dodaj opinię!
