Rodzina zastępcza plus
Workaholics
Mamuśki
Worst Week

Odkąd zamieszkał w swoim domu na wsi, zrozumiał, że jest wieśniakiem z krwi i kości. Wraz z miłością do wsi przyszła miłość do muzyki country. Maciej Maleńczuk pracuje właśnie nad płytą country, a jako formę promocji swego nowego projektu wybrał gościnne występy w polskich serialach.
- Zakrwawiony, w czerni, z posępnym wejrzeniem. Z powodzeniem mógłbyś zagrać Nosferatu w Teatrze Narodowym. Tymczasem tak wygląda gwiazdor rocka po wypadku, którego grasz w serialu "Na dobre i na złe". Pojawiasz się również w serialu "Reguły gry". Seriale staną się teraz Twoją specjalnością?
Nie mam planów aktorskich. To, że pojawiam się w jednym czy drugim serialu, jest elementem większego planu. Pracuję obecnie nad płytą country. Wszyscy się z tego śmieją, ale nie mają racji. Country ma wiele oblicz, nie jest to wyłącznie Dolly Parton. Choć i jej zdarzało się mieć dobre numery, bo dla tych ludzi piszą świetni goście. Jeśli chcesz mieć dobrych muzyków i dobrze zrealizowaną płytę, jedź do Nashville! Tam są najlepsi. Ja się na country nie obrażam.
- Ale chyba nie zawsze byłeś wielbicielem tego gatunku?
Kiedy byłem młodszy, wszyscy country mieli w pogardzie i woleli słuchać bluesa. A blues jest muzyką niewolników, w dodatku czarnych. Dlatego za komuny, która była zniewoleniem, blues był popularny. My jesteśmy biali i wolni. Country to pieśń wolnego człowieka.
- Chcesz powiedzieć, że kiedyś czułeś się jak Murzyn, a teraz jak wolny człowiek?
Niech ci będzie. Czułem się jak Murzyn Europy. Teraz jestem wolny. Country do pewnego stopnia jest również polskie. Polacy też pojechali do Ameryki szukać ziemi obiecanej. Jak się wsłuchać, w country jest wiele elementów niemieckich, które bez przerwy występują w polskiej kulturze i muzyce ludowej.
- Teksty na Twoją płytę piszesz sam?
Ja piszę mało tekstów. Skupiam się na przekładach. Wcześniej zrobiłem Wysockiego, co wymagało ogromnej pracy intelektualnej. W przypadku country jest o wiele łatwiej. Biorę angielski tekst, włączam tłumacza, jak czegoś nie wiem. Ale zazwyczaj nie ma takiej potrzeby, bo to proste teksty. Czasami można nie zrozumieć kontekstu, na przykład, kto to jest "jakiś tam" Sam Webb i dlaczego "coś tam" powiedział. Przetłumaczyłem więc: "Artur Rojek rzekł: nie poddaj się". Bo wszyscy wiemy, kim jest Artur Rojek i jego całkowicie niegramatyczne hasło "Nie poddaj się". Tak się nie mówi (śmiech). Ale w związku z tym, że jest w piosence, stało się klasykiem.
- Pojedziesz do Mrągowa?
Byłem w Mrągowie już trzy razy. Pojadę i czwarty. Tylko że Mrągowo ostatnio nie za dobrze funkcjonuje. W tym roku festiwal nie odbył się z taką pompą jak zwykle. Pojadę wszędzie gdzie są krowy, owce i łajno. Po prostu wieś. Kocham to!
- Dopadła Cię smuga cienia? Skończyłeś 50 lat i postanowiłeś zaszyć się na wsi, wdychając jej aromaty?
Tak. Od pięciu lat mam dom na wsi. Wskakuję tam, kiedy mam wolny czas. Poza tym bryluję na salonach i salach koncertowych. Dopiero zamieszkawszy na wsi zrozumiałem, że jestem wieśniakiem. Dlaczego zawsze miałem problemy w relacjach międzyludzkich i każde miasto, w którym się znalazłem, wcześniej czy później, mnie wypluwało? Bo z krwi i kości jestem wieśniakiem. Nie nadaję się do miasta, ono mnie dusi.
- Co robisz na tej wsi? Zakładasz gumowce i obchodzisz swoje włości?
Oczywiście! Jak pójdziesz w normalnych butach, to zostawisz je w błocie. Używam też siekiery, wideł, grabi...
- Masz w swoim wiejskim obejściu jakieś zwierzęta?
Niestety nie. Chciałbym bardzo, lecz za dużo wyjeżdżam. Ale odwiedza mnie sporo zwierząt. Uparłem się, żeby nie wyrzucać jedzenia do śmieci. Wszystkie resztki wystawiam przed dom do michy. Powiem ci, że wiele tego żarcia potrafi zniknąć. Kiedyś wyrzuciłem starą kiełbasę, z półtora kilo, naprawdę wielki kłąb. Jak zobaczyłem, że znikła, pomyślałem: "A cóż to przyszło? Cóż to zeżarło, że śladu nie zostało? Tyle tego, matko!" (śmiech). Zwierzęta są dzikie, ja też jestem dzikim zwierzęciem. Nie musimy przecież spać sobie w łóżku. Nie tak jak w mieście, gdzie panie śpią z pekińczykami. Pies powinien być w budzie, na zewnątrz. Wtedy jest dobrze. Naprawdę jestem wieśniakiem i kocham country.
to najgorszy serial jaki mozna ogladac najlepiej go zdejmnijcie z anteny poprostu zenada
Malkontenci przestańcie marudzić i włącznie sobie serial o leśnej górze. Serial choć czasem odstaje od polskich realiów jest lekki i śmieszny, humor sytuacyjny przypomina mi serial Przyjaciele. Co do obsady to wreszcie nowe stare twarze. Super Jankowski, początkowo myślałem, ze gra drewno ale kiedy w jednej ze scen Wilczak nazwał go robocikiem to sie prawie poplakalem. Na szczęście nie gra karol aka diastema, Borys shit, karol który został papierzem i im podobni. Nie widziałem oryginału ale mam nadzieje, że bedą cameo znanych starych dobrych aktorów. Uwielbialem ten patent w Przyjaciolach np epizody z aktorami takimi jak Tom Selec, Bruce Willis czy Brad Pitt. Tak trzymać.
Ciekawe czy uda nam sie wymyśleć własny serial a nie tylko adaptujemy z us? Czy u nas w kraju nie ma nikogo kto pisze/scenopisarzy i ma ciekawe pomysły?
Serial lekki i przyjemny można się pośmiać. Panowie (Jankowski i Zakościelny) grają super Wilczak też niezły. Trochę wkurza minie Kamińska ale ogólnie serial niezły, mogą robić Reguły gry II
Wracacie do lat 70-tych w telewizji amerykanskiej ! Nie robcie tego PROSZE !!!
Ja rozumiem taka konwencję, jest to lekka, spokojna rozrywka. Dziewczyny maja role, graja je rewelacyjnie, są wzajemnie skontrastowane, oddaja pewne jasno zarysowane osobowości. Faceci tez nieżli
Podoba mi się, Kamińska i Kwiatkowska są super, Zakoscielny gra dużego chłopca, Jankowski jest ciekawy, ale gra Amerykanina, takiego typa w Polsce nie widziałem
serial sztuczny aktorzy jak drewno czuję jakbym oglądała trudne sprawy albo pamiętniki z wakacji, litości...nie myślałam że można zerżnąć wszystko żywcem z amerykańskiego formatu a mimo to tak spieprzyć...ale i tak czymś co mnie najbardziej denerwuje jest głupi uśmiech kamińskiej jak u pani z reklamy proszku do prania, chyba nikt jej nie wytłumaczył że to nie pokryje jej braku zdolności aktorskich, szczerzy się zawsze jak kretynka i robi obrzydliwe sztuczne miny. Jakby nie patrzeć jankowski i wilczak ratują trochę ten serial
Kolejny dowód na to że polskie kino jest żenującą tandetą!!! Dialogi i mimika jest żywcem ściągnięta z amerykańskiego gówna. Kiedy wreszcie ujawni się jakiś zdolny i stworzy coś oryginalnego!!! Im częściej włączam telewizor tym częściej wstydzę się że jestem Polakiem. Wiadomości- Politycy którzy dymają mnie za moją kasę, seriale komediowe i teleturnieje ściągane żywcem ze Stanów, a w kinach banalne komedie romantyczne. WSTYD I ŻENADA!!!!
Serial bardzo mi się podoba. Kamińska gra świetnie jedynym minusem jest Zakościelny który wychodzi sztywno, tak jakby nie grał swobodnie, uważam że po prostu nie pasuje do tej konwencji. Amerykańska wersje napewno obejrze ponieważ nasz polska jest bardzo podobna to serialu How i Met Your mother.
obejrzałam jak na razie wszystkie odcinki i niecierpliwie czekam na kolejne bo zabawa jest przednia. Przyznam się bez bicia że oryginału nie widziałam ale miałam na niego ochotę, teraz cieszę się oglądaniem polskiej wersji. Można się czepiać że to serial z formatu ale mi osobiście nigdy to nie przeszkadzało bo każdy kraj realizuje seriale z różnych formatów np. amerykanie często kupują formaty na filmy od francuzów a w Japonii ostatnio zrobili serial z formatu Koreańskiego. Problem pojawia się wtedy gdy jest to nie umiejętne i bez szacunku dla widza i pierwowzoru jak przy "Wszyscy kochają Romana" (którego oryginału jestem fanką). "Reguły gry" spisują się za to znakomicie, są zabawne i urocze, wręcz zachęcają do oglądania tej i amerykańskiej serii. Jak realizować formaty to właśnie w tym stylu.
Ogladam ten serial w wersji amerykanskiej na comedy central ktory jest tysiac razy lepszy a aktorzy wyluzowani. Nie wiedzialam ze cos takiego jak to nasze powstalo puki nie obejrzalam odcina 4 w ktorym dialogi sa żywcem , doslownie slowo w slowo zerżniète, tak samo jak i sytuacje. No tak adaptacja adaptacjĂŚ ale to jestv zerżniete i to nieudolnie. Sorry za pisownie ale wkur sie czlowiek bo polak poza kiepskimi nic nie wymyslil
Kolejne badziewko. Deny scenariusz, żenująca gra aktorska, dialogi tragedia. Obsada za stara na taki serial. Jedyny plus to piękne kobiety
eej no co Wy...serial drewniany, ale na początku zawsze tak jest z produkcjami tvnu. Poczekamy, zobaczymy. Ale jednego nie mogę strawić - Zakościelnego - taki meega bufon z niego. Zaś brzydUla się rozkręca. Super słodka jest. No i Wilczak jak zawsze awsome.
Zakościelnemu wybaczałam role w głupiutkich komediach typu romantycznych, bo jako przystojniak potrafił się wpasować. Ale ten serial przechodzi moją wytrzymałość. NUUUUDA!! Kamińska sztywna (dziewczyna grała rewelacyjnie w Brzyduli), a reszta tak świetnych aktorów gubi się w tej beznadziejnej konwencji, bo nie ma co grać
Niestety serial rozczarowuje. Kopie potrafią być dobre - pod kątem realizacji i gry aktorskiej. Ten jednak jest po prostu słaby. Być może fani poszczególnych aktorów lub aktorek należących od obsady potrafią wybaczyć sztuczną i drewnianą grę. Ja jednak nie jestem fanem i serial w takim wykonaniu jak w pierwszych odcinkach jest dla mnie po prostu nie do strawienia.


