Na Wspólnej 2003
- o serialu
- obsada i twórcy
- odcinki i sezony
- zdjęcia z serialu
- zwiastuny
- newsy
- fototematy
- recenzje
- dvd
- 100 pytań do...
recenzja użytkownika:
Nic dwa razy się nie zdarza
autor: j23 | 31 lipca 2009 12:04 ocena recenzenta:
10
Kiedy Agnieszka Olszewska pojawia się w serialu, raczej nie budzi sympatii. Trochę nadwrażliwa, czasami zbyt impulsywna, nie całkiem szczera, a w sprawach zawodowych – apodyktyczna. Uważa, że zawsze ma rację, nie znosi sprzeciwu. Nie chce i nie potrafi przyznać się do popełnionego błędu, a metodą obrony jest atak i obwinianie innych.
Alkoholiczka, a raczej była alkoholiczka, ale nie z gatunku tych, które kiwają się przy barze aż padną. A skoro alkoholiczka, to zawsze gdzieś tam pojawia się wątpliwość, czy nie powróci do nałogu - przecież to przypadłość nieuleczalna. To z pewnością nie przysporzyło jej sympatyków.
Agnieszka zaborcza i bezwzględna, nie wahająca się zrujnować komuś życia – to kolejny portret Olszewskiej. Jednak wobec Adama i Weroniki stać ją na szczerość z gatunku tych najtrudniejszych. Po raz pierwszy przyznaje się do popełnionych w przeszłości błędów, do kłamstw, które wiele „namieszały” nie tylko w jej życiu. Tym samym pomaga Roztockiemu odzyskać narzeczoną.
Poznanie w klubie AA Romana wnosi coś nowego do jej dość monotonnego życia. Próbuje zaabsorbować Hoffera swoimi problemami, ma chyba nawet ochotę na burzliwy romans… Jednak rezygnuje z podboju, a jego żona staje się wkrótce jej najlepszą przyjaciółką. To przecież Olszewskiej Hofferowa zwierza się z najintymniejszych sekretów, ze swej fascynacji Borysem. To od niej oczekuje rady w swych uczuciowych rozterkach.
Tu jawi się kolejny portret – Agnieszka, która cierpliwie słucha swoich rozmówców, potrafi dochować tajemnicy… Ktoś powie, że wynika to z predyspozycji zawodowych. Z pewnością, zaś z drugiej strony umie też doradzić, pocieszyć, lecz nigdy nie narzuca swojego zdania. Ceni też sobie rady zaprzyjaźnionych osób. Twierdzi jednak, że to ona sama musi podjąć decyzję i nie może mieć pretensji do doradców, nawet jeśli sugestie nie zawsze są trafne.
Agnieszka, jak powiedział o niej Adam Roztocki, jest cierpliwym słuchaczem, o czym niejednokrotnie można było się przekonać. Po prostu są ludzie, którzy lubią mówić i tacy, którzy wolą słuchać. Agnieszka chce i umie słuchać swoich rozmówców, ale nie można też jej odmówić talentu oratorskiego i zdolności przekonywania do swoich racji – jest przecież adwokatem. W sytuacjach ważnych okazuje się być prawdziwym przyjacielem, czego pewnie niewielu się po niej spodziewało.
Następna odsłona – Agnieszka szczęśliwie zakochana. Nauczyciel muzyki jej podopiecznej staje się wkrótce kimś bliskim, bardzo bliskim... Uczucie jakim darzy Rafała sprawia, że wiele potrafi znieść, jeszcze więcej wybaczyć. Jest cierpliwa, stara się zrozumieć postępowanie ukochanego, choć niejednokrotnie ją irytuje. Czasami przychodzi zwątpienie, czy kontynuowanie znajomości ma sens, jeśli ciągle na pierwszym miejscu pozostaje pani Ludwika. Agnieszka nigdy nie próbuje skłócić syna z matką, nie stawia go przed wyborem, sama woli usunąć się w cień… Chociaż są chwile, że chce z nim zerwać, jednak tego nie robi, ulegając jego prośbom o danie szansy i namowom Ewy, która cieszy się widząc przyjaciółkę szczęśliwą. Sobczak nie raz daje powód do tego, aby Olszewska zakończyła tę znajomość. Mimo to Agnieszka ciągle trwa w tym związku i angażuje się coraz bardziej.
Z wielkim przejęciem opowiada Hofferowej o swoim uczuciu do Rafała, o wątpliwościach, wreszcie o kłamstwach ukochanego i o decyzji, którą podjęła przecież pod wpływem emocji, choć przed tym właśnie często przestrzega innych… Tak naprawdę w głębi duszy nie chce rezygnować z uczucia, które zawładnęło nią bez reszty, bo przecież „nic dwa razy się nie zdarza”…
Agnieszka jest jedną, jeśli nie jedyną postacią, która na przestrzeni jej bytności na ekranie, tak radykalnie się zmieniła, zmieniła się na lepsze. Nie stała się chodzącym ideałem. Ale któż lubi ideały?...
Dzięki tej przemianie mieliśmy okazję obserwować różnorodność, całe spektrum cech – zarówno tych złych jak i dobrych. Z jednej strony - w przeszłości w końcu nie tak odległej - apodyktyczna, złośliwa, podła, nie licząca się z uczuciami innych, dla której kłamstwo to „chleb powszedni”. Z drugiej strony - czuła i wrażliwa, kochająca i cierpliwa, wspaniałomyślna i wyrozumiała. Czy ktoś był w stanie wyobrazić sobie taką właśnie Agnieszkę 300 odcinków temu? Wątpię! Ten, kto ma w niej przyjaciela, może uważać się za szczęściarza.
Tyle o bohaterce serialu, który rządzi się swoimi prawami. Ale nawet w takiej produkcji można dać miarę kunsztu aktorskiego, co z pewnością uczyniła Katarzyna Walter.
No cóż, serial zwykle nie jest gatunkiem wysoko cenionym, ale w nim także można z roli zrobić brylancik. Ale do tego trzeba profesjonalizmu, którego tej aktorce z pewnością odmówić nie można.
Choć Katarzyna Walter jako Agnieszka Olszewska pojawiła się na Wspólnej dopiero w 3 roku emisji serialu, dosyć szybko zyskała sympatię widzów i wiernych kibiców poczynań jej serialowej bohaterki. Z pewnością nie jest to zasługa scenariusza, ale przede wszystkim aktorstwa, które, na szczęście, nawet w komercyjnych produkcjach bywa SZTUKĄ! Być może zabrzmi to patetycznie, ale aktorstwo to misja, do której oprócz talentu trzeba mieć powołanie.
Jeśli ma się odwagę, aby po wieloletniej nieobecności powrócić do tego zawodu, to coś jest na rzeczy…
Na Wspólnej
Na Wspólnej
Ślub w "Na Wspólnej"
Na planie
Wakacyjny przewodnik telewizyjny
Siedem lat serialu Na Wspólnej
Obyczajowy
Licencja na wychowanie
Eureka
Dlaczego ja?
Siódme niebo 
4.61
4.11
2.84
4.14
3.43
Bajer z Bel-Air powróci?